by hazlikuss
@ 2007-07-25 - 01:26:52
moje hobby
filmoteka
ciąża & narodziny
ważne wydarzenia
moja codzienność
odrobina sztuki
Friends (15)
Calendar
Subscribe by email
You can receive the posts of this weblog by email.
Archives
- February 2008 (1)
- October 2007 (1)
- August 2007 (1)
- July 2007 (6)
- June 2007 (6)
- May 2007 (7)
- April 2007 (10)
- March 2007 (8)
- more...
Archives for: July 2007
moja codzienność - spacery, podróże
by hazlikuss
@ 2007-07-19 - 00:51:54
"Podróże kształcą" jak mówi przysłowie. Prawie codziennie odbywam własne - nie tylko w
głąb mojego umysłu, który wsiąka wszystko co nowe - niczym gąbka wodę.
niestety sielanka musi się kiedyś skończyć. Głównie odwiedzamy Tatę w pracy i wspólnie spędzamy ze sobą kilkanaście minut. Oprócz tego zaglądamy w różne ciekawe zakątki naszej zielonej miejscowości.

Wiele radości sprawia mi wyjście z domu - szczególnie jeżeli nie leżę we wózku - prawie nic z niego nie widzę. Mam swoje sposoby na to by zwiększyć pole widzenia tego wszystkiego wokoło. Biedne są wtedy ręce Mamy.
Oprócz tego są jeszcze wycieczki samochodowe - to jest dopiero jazda. Już na sam głos silnika nachodzi mnie ekscytacja. Nie wspomnę tutaj o nowych zakątkach, które wspólnie z rodzicami odwiedzam. Na razie są to miejscowe okolice, ale wkrótce to się zmieni. Byłem już raz nawet w Lądku no i muszę przyznać, że jedyna sprawa, która mnie pozytywnie zaskoczyła to ilość dość ciekawych osobników, którzy nie szczędzili mi swoich mięśni.
No obowiązkowo też wypad do marketu na zakupy - przynajmniej raz w tygodniu. Wtedy to przesiadam się do koszyka na zakupy. Ta komsumpcyjna jazda mnie z jednej strony rozczarowuje - czy to wszystko jest człowiekowi niezbędne ażeby być szczęśliwym; z drugiej strony można oko nacieszyć przesytem kolorów, kształtów i zapachów (Mniam!!!)3 miesiące i 4 tygodnie
by hazlikuss
@ 2007-07-12 - 00:32:06

po raz pierwszy w życiu (bez niczyjej pomocy) przekulnąłem się z pleców na brzuch. tak mi się to spodobało, że nawet jak mam zmienianą pieluchę to fikam koziołki jak ta lala.kiedy już leżę na brzuchu to potrafię poruszać się do przodu stosując metodę "gąsienicową" - tzn. głowa do podłogi; pupa do góry; nogi pod siebie; głowa do góry, pupa do podłogi, nogi prostuję - i tym sposobem posuwam się powolutku przed siebie.
niedługo będę mógł samodzielnie wypełzać na podwórko.
do miłego człapania
Pierwsza rocznica ślubu moich rodziców
by hazlikuss
@ 2007-07-10 - 00:51:20
Dzień 07.07.07 (sobota) był pierwszą rocznicą ślubu moich rodziców. Dokładnie rok temu w Ealing Town Hall (Londyn) podali sobie dłonie i zgodnie wypowiedzieli "tak". Wesele odbyło się w ogrodzie zaprzyjaźnionej osoby - Blakesley Avenue; Ealing.
W ogromnym skrócie wyglądało to tak:



(wkrótce cały weselny album możecie zobaczyć w sekcji fotografia)
W ogromnym skrócie wyglądało to tak:



(wkrótce cały weselny album możecie zobaczyć w sekcji fotografia)
Sobotni dzień był nie tylko rocznicą ślubu moich rodziców. To również prawie 2 lata od momentu, kiedy po raz pierwszy zauważyli się w szalonym, zielonym, piętrowym autobusie. Te dwa lata były jednym słowem fascynujące. Wiele się do tej pory wydarzyło - ja jestem jednym wielkim - już teraz - przykładem. No cóż, całe życie przed nimi. Sto lat niech żyją nam...
oto podsumowanie 2 - letniej miłości
przygotowane przez ciocię Minę
A to jak cała rodzina obchodziła ten jakże ważny dzień.


(od lewej: Julek, Platon, Mamusia)
























