I nastał siódmy dzień, w którym to On rocznicę dwumiesięczną swych narodzin miał. I przyszli do niego ze wszystkich krańców ziemi, aby świętować to ważne wydarzenie. Byli i Ci co z innej krainy na wielkim, ryczącym smoku przylecieli. Ich imiona wyniośle brzmiące Jadwiga Domowa Ostoja i Józef Pasterz Humoru, domostwo Jego swoją obecnością zaszczycali przez pacierzy tysiące. Radość ich wielka tym bardziej, że pierwszy to potomek z potomka. Towarzyszył im nikt inny, jak Wielki Księgarz, który odmówiwszy sobie obowiązków i codzienności przybyć z nimi raczył.
To nie tylko ta rocznica owe towarzystwo sprowadziła w Jego skromne progi. Tego dnia bowiem On został obmyty z grzechu pierworodnego. Miejscem tegoż oczyszczenia była wiernych sług świątynia.
Z zaproszenia na tą uroczystość skrzystał również Czcigodny Stres, który udzielił się tym, którzy proste - w odniesieniu do Niego - imiona nosili: Matka i Ojciec
Dzień chwały finał swój miał w uczcie, na której pieśnią i gwarem uwielbienie właściwe wielkim otrzymał.
1 miesiąc mojego życia

















No Comments/Trackbacks for this post yet...