Search blog.co.uk

Archives for: April 2007

namalowane przez Raquelito

by hazlikuss @ 2007-04-27 - 01:57:02
Julek

wedding

moja codzienność - sen

by hazlikuss @ 2007-04-21 - 23:08:37
spanieowce
spanie

1, 2, 3, 4 ... nie mam już siły na liczenie zwariowanych owiec.spanie To takie męczące liczyć rozbrykane owce - trudno się w tym połapać. Najczęściej w tych momentach marudzę, co na szczęście jest zrozumiałe dla rodziców. Po kilku tygodniach mój umysł poskromi owce i prościej będzie mi zasypiać w dość regularnym czasie.
Kiedy owce mam niemalże policzone, po prostu zasypiam. Obok
karmienia sen zajmuje istotną rolę w moim życiu. Na spoczynek wypełniam od 50% do 65% mojego czasu. Moje spanie jest wciąż nieułożone, ale owce z dnia na dzień są spokojniejsze. To znaczy i ja będę mógł wkrótce odpoczywać bezproblemowo - szczególnie w nocy.

spanieMam jeszcze problem z rozróżnianiem dnia od nocy, do czasu, kiedy mój umysł wykreuje pasterskiego burka (inaczej psa). Wtedy nastąpi okres zupełnego relaksu dla mnie i dla rodziców. Trzeba będzie jeszcze uważać na wilka, ale dzięki opanowaniu sztuki "Zen w wypasie owiec" oraz fakcie, że owce są naprawdę zwariowane - to raczej drapieżnik  będzie unikał stada, a nie stado wilka.
Chociaż sen mam wciąż krótki (1 - 4 godziny) to muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem Stwórcy. No no, któż mógłby się spodziewać, że na Ziemi można doświadczyć tak ciekawych wrażeń. Niestety nie opowiem żadnego snu, bo nie pamiętam.
No cóż owce poszły spać. Dałem im popalić tym moim dzisiejszym liczeniem. Żeby przyśpieszyć proces, korzystam z domowego kalkulatora owiec (identyczny do matematycznego). Często w liczeniu pomaga mi również babcia Nancy, Mama i Tata (patrz zdjęcia).
spaniespanie
spanie z tata
Ahhh.... Byłbym zapomniał powiedzieć. Tata zainstalował mi dzisiaj łóżeczko, tak więc idę spać - może wykreuję mojego psiego pomocnika.
Jaki ze mnie pasterz możesz zobaczyć na zdjęciach.
Żegnam staropolskim
DASZBÓR




zobacz także:

moja waga po miesiącu

by hazlikuss @ 2007-04-21 - 01:33:30



my weight

moja codzienność - posiłek

by hazlikuss @ 2007-04-18 - 02:06:44

"ja i mój cyc"

            Każdy z nas był kiedyś niemowlakiem, lecz nie każdy (prawie nikt) pamięta ten wspaniały okres, od którego zaczyna się nasza świadoma egzystencja. Dla tych, którzy myślami wyprzedzają swoje życie,  troszeczkę o tym, co pozostaje za nami. O moim cycu!

Od chwili narodzin zapałałem miłością do cyca (właściwie to cyców). Cyc był pierwszym zjawiskiem jakiego doświadczyłem opuszczając łono matczyne - poza oczywiście dziwnymi odgłosami i ogólną jasnością.
Czerpię z cyca wiele, bo to właśnie on zapewnia mi przetrwanie - pokarm, uczucie bezpieczeństwa, ciepło matczyne itp. Czuję się przy cycu jak ktoś bardzo spełniony - cyc jest najskuteczniejszym sposobem na pozbycie się głodu, zmartwień, bólu samotności itp.

Cycu ty nad poziomy wyrastaj - gdybym potrafił mówić na pewno bym wygłaszał. Sięgam do cyca dość często, co czasami frapuje Mamę, która cierpliwie znosi moje zachcianki. Zresztą okrzyknęła mnie mianem Cycoholika. A z tego tytułu, że w rodzinie uwielbiamy spożywać Lecha (piwo z poznańskich browarów), Mama nazywa mnie zamiast Julek - JULECH. Nie ukrywam, że często po dawce cieplutkiego, kalorycznego mleka, mam dość silne odloty (zobacz serię zdjęć po pełnej dawce).

Co tu dużo ukrywać. Miłość do cyca (zwłaszcza wśród płci męskiej) jest wszechobecna. Wuja Słuchavek mówi: "no cóż, każdy z nas to lubi, ponoć nigdy się z tego nie wyrasta".
Biedny Tata musi teraz poczekać na swoją kolej, bo to ja zająłem przy cycu jego miejsce. Ojciec często powtarza, że mam teraz zielone światło - także i kiedyś przyjdzie jego kolej.
Czuję się jakoś tak nieswojo. Chyba zdecyduję się na cyca. Uaa, Uaaaaaa, Uaaaa (płacz)


po karmieniupo karmieniu
"mlekowe odloty"

zobacz także:
1 miesiąc mojego życia
moja codzienność - sen
moja codzienność - kąpiel

1 miesiąc mojego życia

by hazlikuss @ 2007-04-14 - 23:27:04

Sto lat, sto lat, niech żyje żyje nam...
Tą oto pieśnią zaskoczyli mnie rodzice i babcia Nancy kiedy to dnia 13 kwietnia (piątek) obchodziłem mój pierwszy miesiąc na planecie ziemia.
Krótka relacja poniżej.

a.1miesiąc
"- Gu, ga, gi, ga.
- Co to znaczy? Mów mi ojcze po ludzku.
- Sto lat, sto lat, niech żyje żyje nam!!!! (śpiewali donośnie)
- To na szczęście rozumiem.
Kolejny miesiąc, nie (...) właściwie całe życie przede mną"

b.1miesiac
"Po niespełna 2 pacierzach w pokoju pojawiła się Mama z czymś
co wyglądało na bombę. Istotnie tort - bo tak nazywali to okrągłe coś - był wybuchowy.
Szkoda że nie dali mi nawet talerza wylizać.
Nic się jednak nie stało, bo słodycz wyssałem póżniej z cyca"

c.1miesiac
"Pora na życzenie. Pomyślmy?!(...) Proszę nie podpowiadać.
Chwila, chwila, mam, mam, MAM!!!!.
Ale nie powiem bo się nie spełni"


Tak w wielkim skrócie wyglądała impreza. Szybko ten miesiąc zleciał, a wiele się wydarzyło. W następnych postach opowiem wam w skrócie w jaki sposób ten pierwszy miesiączek przeżyłem - cykl zatytułowany: moja codzienność.
"- Tata jeszcze jedno zdanie. Proszę!!!" No nie, nie mogę się jeszcze z ojcem dogadać.

mój astrologiczny horoskop

by hazlikuss @ 2007-04-10 - 21:39:23


gwiazdy


słońce 23* ryb
sun fishes

symbol sabiaski: seans z materializującym rzeczy medium

symbol tebański: kobieta na łódce bez wioseł. brak troski o przyszłość, życie spędzone wśród okoliczności przypadkowych


księżyc 4* koziorożca
moon
symbol sabiaski: grupa ludzi odcumowujących wielką łódź na starcie wodnej podróży

symbol tebański: dwa klucze tworzące krzyż w blasku słońca. zamiłowanie do prawdy i sprawiedliwości, dwa klucze boskiego świata.


wenus 25* barana
wenus
symbol sabiaski: możliwość uzyskania doświadczeń na dwóch poziomach istnienia

symbol tebański: mężczyzna ze zjeżonymi włosami dosiadający barana. charakter dominujący, zderzający ze wszystkim


mars 12* wodnika
mars
symbol sabiaski: różnego typu ludzie stoją coraz to wyżej w wielkiej klatce schodowej

symbol tebański: uzbrojony mężczyzna bijący króla. wyniesienie

do twarzy mi w tej ... twarzy?!

by hazlikuss @ 2007-04-06 - 19:36:49
ćwir
A                        B                        C
1
picture 1picture 2picture 3

2picture 4picture 5picture 6

3picture 7picture 8picture 9

4picture 10picture 11picture 12


To ja Julek i moje reakcje po odpowiedniej dawca mleka.
Zacząłem od zdjęcia A1 - C1 i później analogicznie aż do C4.

Wybierz to zdjęcie, które jest najbardziej fajowe np. moim starszym podobają się wszystkie, ale zmuszeni - wybrali A3.
Jeżeli masz pomysł do kogo jestem podobny na którymkolwiek ze zdjęć nie omieszkaj napisać.

Zapraszam do zabawy!!!
 
Poniżej zobacz wybór Taty (w komentarzach)

życzenia wielkanocne

by hazlikuss @ 2007-04-05 - 23:37:33


wielkanoc1

poznajcie mnie z bliska

by hazlikuss @ 2007-04-02 - 20:18:52
1. otwarta buzia2. Julek i Mama
7. reka i głowa8. rece6. reka
5. ucho3. nosowo
4. buzia
9. oko i reka10. karmienie

życie z puntku widzenia Quino

by hazlikuss @ 2007-04-01 - 20:00:52

...Myślę, że życie idzie w złym kierunku. Na początku powinniśmy umrzeć, żeby już później się tym nie zamartwiać.

Następnie, żyć w miejscu dla staruszków do czasu kiedy już nie jesteśmy tacy starzy ażeby to miejsce zamieszkiwać. Następnie, zacząć pracować, pracować i pracować tak przez 40 lat do czasu kiedy będziemy wystarczająco młodzi by cieszyć się "emeryturą".

Następnie, imrezy, narkotyki, seks, alkohol, wyprawy, kochankowie, dziewczyny, chłopacy,wszystko to czasu kiedy będziemy gotowi pójść do szkoły średniej.

Następnie będziemy w szkole podstawowej i z kolei osiągniemy wiek dziecka, co spowoduje brak odpowiedzialności wogóle, tylko zabawy i radość.

Następnie będziemy niemowlakami, a później znajdziemy się w brzuchu i będziemy się cieszyć najlepszymi 9 miesiącami naszego życia, pływając w cudownej, ciepłej wodzie do czasu kiedy nasze życie zakończy się wielkim orgazmem.

!!!TO JEST ŻYCIE!!!

Footer

The content of this website belongs to a private person, blog.co.uk is not responsible for the content of this website.